Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

BRANSOLETKA...

...przeglądając różności w internecie natknęłam się na bransoletki robione na szydełku.
Podziwiałam prace na różnych blogach w końcu postanowiłam spróbować własnych sił a oto  moja pierwsza bransoletka na szydełku:


 Mam zamiar pobawić się koralikami bo całkiem fajnie się je dzierga tak bez stresowo.

A oto efekt końcowy, zrobiłam troszkę za dużą, ale następna będzie dobra, pierwsze koty za płoty.

Miłego tygodnia życzę - Małgosia W.





środa, 9 lipca 2014

PREZENT...

...jutro moja synowa ma urodziny, pilnując wnusi postanowiłyśmy zrobić mały prezent od serca.
Zuzia dla mamy, zrobiłyśmy z masy solnej serce z odciśniętą rączką.


Trzeba jeszcze pomalować i dodać  sznureczek do powieszenia  ale całkiem nieźle wyszło...  
zostało trochę masy więc postanowiłam spróbować  zrobić aniołki, jak na pierwszy raz mogą być :)


Miłego dnia - Małgosia W.


niedziela, 6 lipca 2014

NIEDZIELA...

...jak Wam minęła, bo mi bardzo miło.
Najpierw wybraliśmy się do Świdnicy na giełdę staroci, która odbywa się zawsze w pierwszą niedzielę miesiąca. Nie bywam tam co miesiąc ale czasami się skuszę oczy nacieszyć kupić raczej nic nie kupię ale popatrzeć można.



Następnie postanowiliśmy zwiedzić kościół Pokoju, tyle razy byliśmy w Świdnicy i zawsze coś stało na przeszkodzie... dziś się udało.


Kościół Pokoju pw. Trójcy Świętej w Świdnicy – zabytkowy budynek sakralny wybudowany na mocy porozumień traktatu westfalskiego, zawartego w 1648 i kończącego wojnę trzydziestoletnią. Należy do świdnickiej parafii Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce.


Kościół i teren wokół kościoła przepiękny, myślę, że jeszcze kiedyś go odwiedzimy.

Po spacerze i zwiedzaniu udaliśmy w kierunku gór sowich i tam natrafiliśmy na zajazd w którym trochę odpoczęliśmy i zjedliśmy obiadek.


 Czas do domu na kawę i ciasto domowe z owocami tzw. skubaniec.

 

Życzę miłego tygodnia - Małgosia W.

niedziela, 29 czerwca 2014

DALEJ WAKACJE...

wspomnienia, już niedługo będzie miesiąc jak byliśmy na Corfu w Grecji, nie mogę uwierzyć jak ten czas szybko leci. Dziś parę zdjęć roślinnych i nie tylko...

 przepiękny kaktus przy drodze

zamiast muru żywopłot niestety nie wiem co to za roślina

pomarańcze, cytryny, oliwki to widok który nikogo nie dziwi
zwierzaczki też bywają
w Turcji byłam zadziwiona ilością psów leniwie leżących na ulicach tak w Grecji
koty panują wszędzie gdzie tylko można tam są...

a to już przemiłe towarzystwo hotelowe,
było ich chyba z 30 sztuk i gdy tylko podchodziło się do ich wybiegu chętnie podchodziły czekając na przekąskę :)

w hotelowym ogrodzie można było znaleźć tabliczki wskazujące nr pokoju,
hotel składał się z kilku budynków jednopiętrowych i na początku można się lekko zakręcić,
pomysł bardzo mi się spodobał a i tabliczki także :)

 bardzo podobają mi się mury które chronią prywatność turystów i samych mieszkańców a przy okazji zdobią :) oto jeden z przykładów...

...oczywiście bez robótki ręcznej się nie ruszam się z domu i na leżaku też można trochę podzióbać... rozpoczęłam serwetkę na stół...
oto ona

Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli
Małgosia W.





niedziela, 22 czerwca 2014

GRECKIE WAKACJE...

KORFU - KASSIOPI 2014

W tym roku wybraliśmy się na jedną z najpiękniejszych Wysp Jońskich - Korfu do małej miejscowości Kassiopi.
Pobyt był krótki tylko tydzień i  niestety nie udało się nam zwiedzić wszystkiego ale mam nadzieję, że kiedyś jeszcze powrócimy na tą przepiękną wyspę, może trochę na dłużej i wtedy nacieszymy oczy wszystkim czym można.


Zielona wyspa a tak mówią o KORFU leży między obcasem włoskiego buta a zachodnim wybrzeżem Grecji.
Z wyspy widać także południowe wybrzeże Albanii.

Będąc na Korfu koniecznie trzeba zwiedzić stolicę wyspy - miasto Korfu zwane też Kerkirą. Małe, wąskie uliczki 



w których zatrzymał się czas oraz wspaniałą średniowieczną fortecę.  Nam niestety nie udało się zwiedzić całego miasta gdyż wybraliśmy się autobusem (komunikacją miejską) i niestety mieliśmy bardzo mało czasu do odjazdu powrotnego. 


Nie ma tutaj zbyt dużo zabytków ale jest niesamowicie zróżnicowany krajobraz a widoki zapierają dech w piersiach.







Odpoczynek na grecką kawusię ...


c.d.n. 
Miłej niedzieli - Małgosia W.













wtorek, 3 czerwca 2014

URLOP...

korzystam z chwili, mieliśmy się pakować już do samochodu i w drogę na lotnisko gdy dostaliśmy informację z biura podróży, że samolot jest opóźniony 2 godziny. Dobrze, że mamy niedaleko :) to spokojnie jeszcze wypiję kawę i zjemy obiad w domu szkoda tylko, że na miejscu zamiast o 22.00 planowo będziemy o 24.00 albo i dalej... a gdzie kierunek - KORFU. Mam nadzieję, że falstart z wylotem nie popsuje nam wakacji. Opiszę wszystko po powrocie czyli już za 7 dni,  szkoda, że tak krótko ale nie ma co narzekać :)))  


(zdjęcie zrobione w 2013 r. w drodze do Turcji)
Miłego tygodnia - Małgosia W.


środa, 28 maja 2014

RÓŻNOŚCI...

wszystkiego po trochu...

1) ROZPOCZĘTY HAFCIK zobaczymy co z tego dalej będzie...


2) SERNIK CZARNO-BIAŁY  I KOKOSANKI



Wykonanie: ciasto kruche ciemne do sernika:
składniki na ciasto:
3 szkl. mąki
1 szkl. cukru pudru
5 żółtek
25 dag margaryny
3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki kakao

Powyższe składniki na stolnicy połączyć i podzielić ciasto na 2 części następnie schłodzić w zamrażalniku.

Masa serowa:
1 kg sera zmielonego może być homogenizowany do sernika
3/4 szkl. cukru pudru
3 żółtka
2 łyżki roztopionego masła
1 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej

Żółtka utrzeć z cukrem, dodać ser oraz pozostałe składniki., wszystko wymieszać.

Na blaszkę zetrzeć na tarce o dużych otworach jedną część ciasta, następnie równo wylać ser, a na wierzch zetrzeć drugą część ciasta.
Piec w temp. 180 - 200 stopni C przez 50 minut do godziny (najlepiej pilnować, każda z nas zna swój piekarnik najlepiej).
Sernik super i na pewno nie jedna gospodyni go zna a jeśli nie to warto spróbować.

KOKOSANKI:


 z sernika zostały mi białka a że nie lubię marnować jedzenia to pomyślałam o kokosankach.
Bardzo lubię te ciasteczka i nie są pracochłonne a jak szybko znikają :) przekonajcie się same.

składniki:
 8 białek
400 g cukru
400 g wiórków kokosowych
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Białka ubić z cukrem na sztywno delikatnie dodać mąkę i wiórki. 
Układać ciasteczka (ja nakładam łyżeczką) na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Upiec na złoty kolor.
Pycha!!!!!!!!!!!!!!


Miłego dnia - Małgosia W.







WYRÓŻNIENIE...

...dziękuję bardzo Małgosi z http://zadziergana-owieczka.blogspot.com/ za wyróżnienie. Nie mam słów żeby opisać co czuję, tego się nie spodziewałam tym bardziej, że nie jestem systematycznie na blogu, tak więc jeszcze raz WIELKIE DZIĘKUJĘ, jest mi strasznie, strasznie miło.


Szczerze mówiąc nie za bardzo wiem o co chodzi w tej zabawie z wyróżnieniem, jak będę miała chwilę wolną to się wgłębię.
Pozdrawiam Małgosia W.

czwartek, 8 maja 2014

NA OSŁODĘ...

dziś proponuję ciasto z delicjami i deser.

CIASTO Z DELICJAMI

Przełożenie placka:
biszkopt - połowa kremu- placek makowo-kokosowy - druga połowa kremu - ciastka "Delicje" - tężejąca galaretka.

I. BISZKOPT
6 jajek, 1 szkl. cukru kryształu, 1 szkl. mąki, 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia.

Wykonanie:
1. Białka ubić na sztywno, dodać cukier i żółtka.
2. Dodać mąkę zmieszaną z proszkiem i delikatnie wymieszać.
3. Wylać na formę do pieczenia i piec 30-40 min. w 180 -  200 stopniach C.

II. KREM
6 żółtek, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 1 łyżka mąki pszennej, 25 dag masła, 1/2 l mleka, 1 cukier waniliowy, 1 szklanka cukru kryształu (można dać mniej)

 Wykonanie:
1. W 1/2 szkl. mleka roztrzepać żółtka, mąkę pszenna i ziemniaczaną.
2. Resztę mleka zagotować z cukrem, dodać przygotowany budyń i zagotować.
3. Masło utrzeć i stopniowo dodawać przestudzony budyń.

III. PLACEK MAKOWO-KOKOSOWY
6 białek, 1 szkl. cukru, 1/4 szkl. maku suchego, 20 dag wiórków kokosowych, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia, 1 łyżka mąki ziemniaczanej.

Wykonanie:
1. Białka ubić na sztywno, dodać cukier i dalej ubijać
2. Następnie dodać mak, kokos, mąkę z proszkiem do pieczenia i wymieszać delikatnie.
3. Piec w temp. 180 stopni C ok. 30-40 min. (złoty kolor)

Ciastka Delicje i 2 galaretki i gotowe. Ciasto bardzo dobre i wcale nie takie pracochłonne a jaki efekt.
Polecam, spróbujcie również DESERU:


Na deser potrzeba 3 serki homogenizowane po 150 g, 3 galaretki w różnych smakach, owoce jak kto chce, żelatynę 3 łyżki rozpuszczonej w 1/4 szkl. wody gorącej.

Wykonanie: jeden serek miksujemy z 1 łyżką żelatyny rozpuszczonej oraz dodajemy 2 łyżki galaretki rozpuszczonej w połowie zalecanej wody. Tak przygotowujemy kolejne warty deseru czyli:
1. serek
2. galaretka
3. serek
4. galaretka
5. serek
6. owoce

Kolejność słodkich paseczków według uznania. Można do galaretek dodać owoce, jak kto lubi.

Pozdrawiam - Małgosia W.