Łączna liczba wyświetleń

środa, 12 czerwca 2019

UNIVERSAL STUDIOS - ZABAWA DLA KAŻDEGO

23.04.2019 r. wtorek, na ten dzień mieliśmy wykupione bilety do UNIVERSAL STUDIOS. 


Myślę, że nikomu nie muszę przedstawiać iż jest to duży park rozrywki o tematyce kinowej z karuzelami, restauracjami, sklepami i paradami. 


Przedstawiać nie muszę, ale chcę się z Wami podzielić wrażeniami a przy okazji wrócić wspomnieniami do dnia w którym znowu stałam się dzieckiem.


 Bawiłam się tak, jak już dawno tego nie robiłam i wiecie co, polecam każdemu zapomnieć się choć na chwilę.



Zwiedzanie i zabawę rozpoczęliśmy od czarodziejskiego  świata Harrego Pottera.



Wchodząc do zamku w którym znajduje się sala obrad przed Czarną Magią 





czy Pokój Wymagań oraz wiele innych sal...


...stanęłam do kolejki za turystami, myśląc, że tak spokojnie będzie cały czas, 


jakież było moje ździwienie gdy całkiem nieświadomie  znalazłam się na magicznej przejażdżce pełnej emocji roller coasterem.  


Razem z Harrym i jego przyjaciółmi szybowałam nad zamkiem mijając przeróżne stwory, wielgachne pająki oraz mroczne komnaty. 


Kończąc wizytę u Harry Pottera myślałam iż jest to jedyna w swoim rodzaju atrakcja w formie przejażdżki, nic bardziej mylnego. Kolejny roller coaster na który weszłam myśląc, że to tylko zwiedzanie planu filmowego to: Mumia, 


która okazała się jeszcze bardziej "ostrą" formą roller coaster, wciskającą w siedzenie z emocjami takimi jak spadanie do zapadającego się grobowca...


 i transformersi, tu szarpanie i wybuchy a w koło walki robotów. 
Niestety ale na atrakcjach typu roller coaster wszystkie torby, torebki, telefony, aparaty, kamery itp. trzeba zostawić w szatni czyli nie ma możliwości fotografii, a szkoda bo byłoby co nagrywać.  Można zakupić zdjęcie zrobione przez obsługę danego planu filmowego, koszt 20 $ za sztukę zdjęcia :( troszkę dużo.
Następną atrakcją była przejażdżka kolejką a właściwie wagonikami połączonymi, po planach filmowych i tu już spokojnie...



...zwiedziliśmy plany filmów takich jak:  "Wojna światów", "King Kong", "Szybcy i wściekli", 3D "Jurassic park", "Szczęki" , trochę efektów specjalnych jak np. spływająca woda z gór, która nas oblała czy trzęsienie ziemi i spadająca cysterna prosto na nas wraz z wybuchami, nie zapominając wspomnieć o rekinie ludożercy który wyskakuje z wody czy biegnące dinozaury a wraz z nimi nasz wagonik trzęsący się na wszystkie strony. Przejażdżka taka to godzina spędzona na planach przeróżnych filmów, w miasteczkach mniejszych lub większych z przeróżnymi atrakcjami, w przeróżnym klimacie grodzy, komedi lub horroru. 



Oprócz zabawy i zwiedzania trzeba się posilić i tu wybraliśmy jedzenie w miasteczku u Harrego Potera. 




Patery jedzenia jakie dostaliśmy dla czterech osób przeszło nasze oczekiwania, było bardzo dobre i bardzo dużo. 



Restauracja też robi wrażenie :), bardzo pozytywne, jak dla mnie, choć bardzo mroczne i magiczne.


Objedzeni jak bąki zwiedzaliśmy dalej.


Park położony jest na różnych poziomach które łączą schody ruchome.


Atrakcji jest mnóstwo i nie tylko dzieci się tu dobrze bawią...




...tu zapomina się o problemach dnia codziennego.




Czas ucieka w tempie błyskawicy...








 ...i na przedstawienie z filmu "Wodny świat" się spóźniliśmy, a szkoda bo ponoć ciekawe.


Można spotkać i zrobić sobie zdjęcie z Marilyn Monroe...


...aby wejść na teren parku trzeba przejść kontrolę jak na lotnisku a następnie dostajemy plan parku i zaczyna się zabawa. 


UNIVERSAL STUDIOS HOLLYWOOD spędziliśmy cały dzień i było nam zamało czasu aby wszystko zwiedzić, może kiedyś będzie nam dane odwiedzić to miejsce jeszcze raz.


Bardzo polecam, jeżeli tylko będziecie mieli okazję, to nie rezygnujcie z jednego dnia pełnego beztroski. :)


Pozdrawiam - Małgosia W.






wtorek, 4 czerwca 2019

LOS ANGELES - MIASTO ANIOŁÓW

21.04.2019 r. niedziela 
Opuszczamy San Francisco i udajemy się w kierunku Los Angeles nazywanego Miastem Aniołów. 


Zaplanowany czas podróży strasznie nam się wydłużył a to za sprawą korków i dużego ruchu na drodze. Niestety tego nie wzięliśmy pod uwagę. Krótka przerwa na śniadanie w Monterey i dalej w drogę.



Do Santa Monica dotarliśmy ok. godziny 21-wszej. 



Umęczeni podróżą postanowiliśmy mimo wszystko pospacerować po molo.  Przy molo znajduje się park rozrywki, 


mnóstwo sklepików i barów oraz plaża, którą po ciemku trudno podziwiać :(. 



To właśnie tu na molo w Santa Monika kończy się kultowa droga Route 66 :).




22.04.2019 r. - poniedziałek
Zwiedzanie LA rozpoczęliśmy od obserwatorum Griffitha. 


Niestety nie udało nam się zwiedzić obserwatorium, mialiśmy pecha, było zamknięte.


 Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło bo idąc dróżką do obserwatorium okazało się, że tą samą drogą dojdziemy pod najsłynniejszy napis na świecie czyli ZNAK HOLLYWOOD.


Wspinaczka dość męcząca (jak dla mnie), moja głowa powiedziała dość...  ale widzieć widziałam i to mi wystarczy, zdjęcia zrobione :). Są jeszcze inne miejsca z których znak jest widoczny ale my byliśmy zadowoleni z tego co zobaczyliśmy.


Z miejsca w którym zakończyliśmy wędrówkę w kierunku znaku rozciąga się niesamowity widok na miasto LA. 


Zawsze trzeba doszukiwać się tych dobrych stron i dla mnie widok panoramy LA - bezcenny.



Będąc w LA koniecznie trzeba zobaczyć dzielnicę "bogatych" czyli Beverly Hills 



oraz  ulicę Rodeo Drive. 


Na tej ulicy była kręcona scena z filmu „Pretty Woman” z Julią Roberts i Richardem Gere’m gdzie bohaterka zmienia się w elegancką kobietę z klasą, obładowaną torbami markowych sklepów.  





Turystom pozostaje tylko i wyłącznie oglądanie wystaw sklepowych, ceny wystawione za towar są z kosmosu i nie dla zwykłaego śmiertelnika :).


Wrażenie robi też sama ulica, zadbana, czysta, luksusowa, jednym słowem kraina pieniądza i  przepychu.


W LA nie można zapomnieć przespacerować się słynną ALEJĄ GWIAZD.


Aleja to szumna nazwa, jest to po prostu zwykły chodnik, gdzie spaceruje mnóstwo turystów z całego świata, są momenty, że ciężko przejść. 

Aleja ciągnie się prawie przez 2 km i znajduje się na niej ponad 2600 gwiazd.




Robiąc sobie zdjęcia trzeba uważać aby ktoś w nas nie wszedł lub idąc aleją kogoś nie rozdeptać.

Podsumowując LA to inny świat, świat ludzi bogatych i ludzi bezdomnych bo i takich na ulicach mnóstwo.

Będąc w Kaliforni koniecznie trzeba tu przyjechać. My byliśmy dwa dni to zdecydowanie za krótko. Zwiedzić zwiedziliśmy ale niedosyt pozostaje.


Drugi dzień pobytu w Los Angeles przeznaczyliśmy na zabawę czyli UNIVERSAL STUDIOS, park rozrywki gdzie równie dobrze bawią się dorośli. 

Pozdrawiam - Małgosia W.