Łączna liczba wyświetleń

sobota, 26 maja 2018

RABARBAR, TRUSKAWKI, DWA CIASTA i DZIEŃ MATKI

 

I mamy czas na  rabarbar i czas na truskawki, a zatem nie może być inaczej aby ciasta u mnie były jakieś wymyślne, oczywiście muszą być z owocami tzw. sezonowymi.


Dziś chciałabym podzielić się z Wami dwoma przepisami na ciasta proste, pyszne i zawsze wychodzą.  Pierwsze ciasto robiłam w czwartek, miałam gościa i aby czas milutko spędzić postanowiłam, że coś upiekę i upiekłam... 

CIASTO KRUCHE Z RABARBAREM, TRUSKAWKAMI I BEZĄ.


KRUCHY SPÓD:
  • 200 g mąki pszennej
  • 50 g mąki ziemniaczanej
  • 200 g masła, zimnego lub margaryny
  • 50 g cukru
  • szczypta soli
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 żółtka (białka zachować do bezy)
  • Mąki przesiać do miski, dodać drobno pokrojone zimne masło, cukier, sól i proszek do pieczenia. Miksować lub rozcierać palcami masło z mąką aż powstanie drobna kruszonka. Dodać żółtka i zagnieść szybko ciasto.
  • Rozwałkować lub wylepić nim formę o wymiarach ok. 26 x 36 cm uprzednio wysmarowaną masłem i wyłożoną papierem do pieczenia. Wstawić do  piekarnika nagrzanego do 180 stopni C. Spód podziurkować widelcem i piec przez 20 minut.
RABARBAR I TRUSKAWKI
  • 600 g rabarbaru i 300 g truskawek
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki cukru
  • Rabarbar opłukać, osuszyć i odciąć liście, łodygi pokroić na 1 cm kawałki. Włożyć do miski, dodać mąkę ziemniaczaną, truskawki obrane z szypułek i wymieszać. 
  • BEZA
    • 4 białka
    • 200 g drobnego cukru
    • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
    • Białka ubić na sztywną pianę, następnie stopniowo dodając cukier cały czas ubijając na wysokich obrotach miksera, następnie dodać mąkę ziemniaczaną i miksować jeszcze przez pół minuty.
    • Na podpieczony spód wyłożyć owoce, na wierzch położyć bezę i wstawić do piekarnika. Piec przez 20 minut w 180 stopniach C, następnie zmniejszyć temp. do 100 stopni i piec jeszcze dodatkowe 15 minut. 
Ciasto bardzo dobre, zniknęło w tempie błyskawicy i w sobotę robiłam drugie ciasto. Nie wiem czy też tak macie, ale ja nie wyobrażam sobie niedzieli bez ciasta, gdy zdarzy mi się nic nie upiec to biegnę do cukierni :), tak więc piekę bo lubię, piekę bo w domu pachnie ciastem, piekę bo domowe ciasto jest najlepsze, piekę bo pamiętam dom rodzinny z niedzielnym ciastem... :).



Na  CIASTO Z OWOCAMI już kiedyś podawałam przepis ale było wtedy ze śliwkami. Ciasto jest uniwersalne czyli do każdych owoców a u mnie dziś też rabarbar i truskawki :).


A tak przy okazji wszystkim MAMOM życzę samych słodkich i uśmiechniętych dni. 
Ja swoją MAME wspominam ze łzami w oczach i tak bardzo za NIĄ tęsknię, wiem, że byłaby ze mnie zadowolona,  to dzięki niej potrafię to co potrafię i to ONA nauczyła mnie miłości do piękna, to ONA nauczyła mnie wrażliwości życia, to dzięki NIEJ wiem jak iść przez życie. Dziś doceniam to wszystko i tak bardzo chciałabym się do NIEJ przytulić i powiedzieć JEJ jak bardzo ją kocham i jak wiele mi dała.

(zdjęcie rodzinne 1989 r. z MAMĄ)

Chciałąbym aby usłyszała, że Matki ziarno nie przepadło.
Pozdrawiam - Małgosia W.

poniedziałek, 21 maja 2018

SZKATUŁKA


Jak to jest, że doba za krótka, chciałoby się dużo zrobić a tu czasu brak ale jak jest potrzeba to czas się też znajdzie. Tak było ze szkatułką którą ozdobiłam metodą decoupage. 


Szkatułka chyba jest na biżuterię a ja wykorzystałam ją do drobiazgów biurowych i zabrałam do pracy. Teraz wszystkie spinacze, zszywacz, taśmy itp. są pochowane i ładnie wygląda. 


Żeby nie było, że sama robiłam, mąż też miał swój udział w tworzeniu, podzielił się papierem ściernym i wyszlifował pudełeczko.


 Teraz tylko pomalować...


...ozdobić, wyścielić przegródki i szufladkę...


...troszkę koronki...


...wklejamy lusterko i wkładamy magnes aby dobrze się zamykało i GOTOWE :)...


Gapa jestem, przy zamówieniu szkatułki nie zamówiłam uchwytu do otwierania wieczka i koronka zaraz się pobrudzi. Wczoraj zamówiłam uchwyt, mam nadzieję, że w tym tygodniu szkatułka będzie już elegancka z uchwytem.


Dawno nic nie ozdabiałam metodą decoupage i pewnie można było coś bardziej urozmaicić i dodać ale no cóż, chciałam szybko zrobić aby z biurka zniknęły pudełeczka i pudełaka, które zajmowały sporą część.


Myślę, że chyba częściej coś sobie ozdobię :)
Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę miłego tygodnia
Małgosia W.

czwartek, 17 maja 2018

ZAKŁADKI DOROTKI

Dziś przychodzę do Was aby się pochwalić zakładkami jakimi obdarowała mnie Dorota. 


 Zakładki są cudowne, zrobione własnoręcznie przez Dorotkę i jestem pod wrażeniem.
Dorota jest autorką dwóch blogów  tj.: CZAS NA PASJĘ i RĘKOCZYNY DOROTY, obydwa blogi śledzę na bierząco i nie raz już wykorzystałam przepisy z Jej bloga np. na ciasto lub inną potrawę. Ostatnio podała przepis na zupę rybną, która mnie strasznie korci aby ją spróbować zrobić, nie wiem tylko co na to mój mąż :), niestety nigdy nie jedliśmy zupy rybnej, chyba czas to zmienić :). Robi przecudne torty i super opisuje podróże. Dla osób kochających rękodzieło też się znajdzie coś ciekawego.  Zajrzyjcie do Niej koniecznie. Mamy bardzo podobne zamiłowania tj. uwielbia czytać książki, podróżować, pichcić oraz "robótki ręczne" dlatego tak bardzo lubię do Niej zaglądać


 Dziękuję Dorotko :)
Pozdrawiam bardzo serdecznie - Małgosia W.

wtorek, 8 maja 2018

KRZYWA WIEŻA

Wracając z Arboretum w Wojsławicach postanowiliśmy odwiedzić Ząbkowice Śląskie i KRZYWĄ WIEŻĘ. Tak, tak mamy w Polsce KRZYWĄ WIEŻĘ :) tylko dlaczego tu nie ma takich tłumów jak we Włoszech? :), ale jak dla mnie to dobrze bo spokojnie można  pospacerować.


KRZYWA WIEŻA jest średniowieczną budowlą  i jest to na pewno jedna z ciekawostek turystycznych Dolnego Śląska. Przed II wojną światową nosiła nazwę "śląskiej Pizy". Przez wiele lat pełniła funkcję dzwonnicy pobliskiego kościoła parafialnego. Dziś jest to punkt widokowy, z którego rozciąga się piękna panorama na Sudety Środkowe i Wschodnie. 




Wieża ma – 34 m wysokości, a jej obecne odchylenie od pionu 2,14 m, na jej szczyt wiedzie 139 schodów. 




Gdy mąż pokonywał schody na wieżę widokową ja postanowiłam pospacerować wokół Kościoła który jest tuż przy niej. W 1507 r. byli ze sobą połączeni za pomocą krytego ganku. Pod koniec XVI w. ganek rozebrano, ponieważ na skutek przechylenia budowli konstrukcja groziła zawaleniem.





 Bardzo lubię "parki przykościelne" mają w sobie jakąś tajemnicę, a jak człowiek się wycisza :).



Bardzo fajna przerwa w powrocie do domu :)
Pozdrawiam - Małgosia W.



piątek, 4 maja 2018

MAJÓWKA W WOJSŁAWICACH

03.05.2018 r.  ciepły, słoneczny dzień, choć zapowiadali burze, których na szczęście dla nas nie było :). Postanowiliśmy, że wybierzemy się do ARBORETUM W WOJSŁAWICACH, tym bardziej, że mamy niedaleko, nie cała godziny jazdy samochodem


W ogrodzie tym gościliśmy już parę razy ale jest tam tak pięknie, że czemu nie pojechać jeszcze raz i odpocząć w towarzystwie pięknych roślin.


Wspaniałe miejsce, rośliny przepiękne i przeróżne, cudowne widoki.




Rośliny nie tylko dla miłośników ogrodnictwa, każdy kto zajrzy do tego cudownego ogrodu zachwyci się pięknem i znajdzie coś dla siebie. 



Spacer, odpoczynek, można pobiesiadować na kocu i zrobić sobie piknik. 




Ogród otwarty jest od godziny 9:00 a teren należy opuścić  do godziny 20:00. Cały dzień na świeżym powietrzu wśród roślin i śpiewających ptaków. 




Arboretum czynne od 15 kwietnia do 21 października 2018 r. (także w święta).




W tym pięknym miejscu gościliśmy zawsze na początku maja, postanowiliśmy, że w tym roku  jeszcze raz tu przyjedziemy a może i kilka razy ale w innych terminach, aby nacieszyć oczy kwitnieniem innych kwiatów a może coś zakupimy do swojego ogrodu :) kto wie?. 




NA STRONIE ARBORETUM jest kalendarz imprez i kwitnienia różnych kwiatów, drzew i krzewów, koniecznie musimy to sprawdzić... :) i spędzić tu jeszcze nie jeden dzień :).



Tego miejsca nigdy dość, nigdy dość relaksu i chwili spokoju, choć w takich wolnych dniach ludzi jest dużo, a nawet bardzo dużo :) nie tylko my wpadliśmy na pomysł przemiłego spaceru i spędzenia wolnego czasu.




Przyrodę i miejsce starałam się uchwycić, gdy nie było obcego :) człowieka na planie, choć nie zawsze się to udało. 


W Wojsławicach byliśmy ok. godziny 10-tej i odstaliśmy w kolejce jakieś 10 metrów, tak na "oko" :) a gdy wychodziliśmy po godzinie 13-tej kolejka po bilety wiła się ze 100 metrów a może i dalej, w każdym razie końca nie było widać. Czynne były trzy kasy, mam nadzieję, że poszło sprawnie  i każdy stojący po bilety szybko cieszył oczy widokiem roślin i kwiatów.



Moja rada, jeśli nie chcecie spędzić czasu na staniu w kolejce po bilety, proponuję przyjechać do godziny 11-tej, oczywiście w wolne dni, w tygodniu chyba jest mniejszy tłok.




Miłośnicy ogrodów znajdą tu nowe odmiany roślin, można podpatrzeć uprawę i kompozycję na rabatach. Na tablicach zamieszczonych przy niektórych rabatach jest schemat kompozycji. W pobliżu parkingu a także na terenie ogrodu można zakupić rośliny. Dla każdego coś miłego, plac zabaw dla dzieci też jest a także miejsce na chwilę zadumy :).




Zdjęć mnóstwo, nie sposób się oprzeć aby nie uchwycić piękna tego miejsca :). 
Nawet stara kuchnia BABCI się znajdzie :).



INFORMACJE PRAKTYCZNE:
Arboretum czynne codziennie od 15 kwietnia do 21 października 2018 r. (także w święta).
BILETY DO NABYCIA: w kasie czynnej codziennie w godz. 9–18 lub w biletomacie (teren należy opuścić do godz. 20). 
W CENIE BILETU: parking, WC, Wi-Fi, wystawy, tematyczne kiermasze i prowadzone w tych dniach wykłady z oprowadzaniem. Kasy nr 1 i 2 wyposażone są w terminale płatnicze.
Istnieje możliwość zakupu biletu do wykorzystania w późniejszym terminie – bilet jest ważny do momentu skasowania.



Z praktycznych rzeczy:
- dobrze zorganizowany parking z odpowiednią ilością miejsc

- bilety w rozsądnych cenach (my za dwie osoby dorosłe, bilet normalny, zapłaciliśmy 30 zł, myślę, że dobra cena za tyle świeżego powietrza i przyjemności dla oczu :) )
- dostępne toalety
- zaplecze kulinarne (coś na ciepło, coś na zimno, kawa, herbata itp.)
- można zakupić rośliny do swego ogródka, ogrodu, na balkon lub taras, do wyboru do koloru.


Miejsce godne polecenia 
pozdrawiam - Małgosia W. 
(w tym dniu to nie koniec atrakcji, pojechaliśmy dalej zobaczyć
 KRZYWĄ WIEŻĘ :)