Łączna liczba wyświetleń

sobota, 16 grudnia 2017

PIERNICZKI NA ŚWIĘTA...

...w tamtym roku kupiłam pudełko gotowej mieszanki do pierników, okazała się całkiem dobra tak więc w tym roku już się nie wysilałam i zakupiłam znowu gotową mieszankę, poszłam na tzw. łatwiznę, ale skoro dobre to dlaczego nie ułatwić sobie życia.


Potrzebujemy tylko 100 g miękkiego masła u mnie margarynaka Kasia,
1 jajko i mąkę do podsypania.
Wszystko wyrabiamy z gotową mieszanką piernikową i gotowe. Wszystko bardzo fajnie się łączy i można wycinać pierniczki.



Pierniczki wycięte i do piekarnika....


...Pieką się szybciuko, u mnie ok. 15 minut w termp. 200 stopni C..


Czas na lukrowanie i dekorowanie...


...oczywiście ta przyjemność należała do moich wnuków.


Bardzo lubię ten czas spędzony z nimi w kuchni.


Przyglądać się im jak dobrze się bawią i z jakim zaangażowaniem pracują.


 Gotowe pierniki już siedzą sobie w koszyczku świątecznym...


 ...i czekają na święta ale czy do tych świąt doczekają, oj, chyba nie.


Ale żeby nie było, że dwoje starszych pracuje, najmłodsze też z nami w kuchni tylko, że w babcinych szafkach robi porządki bo babcia chyba zapomniała :)


Myślę, że dokupię jeszcze ze dwie takie paczki aby zrobić na SYLWESTRA.
Niestety nie wiem ile wyszło pierniczków bo część już została skosztowana ale na opakowaniu jest napisane, że wychodzi ok. 70 szt.
Dla zapracowanych bardzo fajna sprawa, jak kupiłam Dr. Oetker ale może są z innych firm, wszystko do wypróbowania.


Pozdrawiam - Małgosia W.

niedziela, 10 grudnia 2017

DO WYGRANIA...

...śliczny kubeczek...


...musicie tylko odwiedzić GREEN CANOE i spełnić warunki.
Spieszcie się bo czasu mało, tylko do wtorku. Ja już stanęłam do długiej kolejki chętnych.
Może się poszczęści i w wigilię kakao będę pić z tego słodkiego kubeczka.
Pozdrawiam - Małgosia W.





KOKOSKI - STARY PRZEPIS

Coraz częściej szperam po starych zeszytach z przepisami i wracam pamięcią do czasów, kiedy to przepisy krążyły wśród znajomych. Zdobyty przepis wklejałam później do zeszytu lub przepisywałam aby  było na wieki. Sama stworzyłam dwa zeszyty, jeden mam w spadku po Teściowej i parę kartek po mojej Mamie. To były czasy :), oj, chyba się starzeję, że tak jakoś sentymentalnie się zrobiło albo ten czas świąteczny tak na mnie podziałał :)
Dziś dzielę się z Wami przepisem na KOKOSKI, może w święta zrobicie sobie takie ciasteczka.


POTRZEBUJEMY

 Ubić 3 jajka z 0,75 szklanki cukru, dodać 1/2 kostki rozpuszczonej margaryny i 3 łyżki duże miodu następnie 1,5 szklanki mąki z 1 łyżeczką proszku do pieczenia. Wszystko razem mieszamy i do pieca na 30 miniut, oczywiście sprawdzamy do tzw. suchego patyczka.


Upieczone ciasto kroimy na kawałki wg własnej potrzeby, ja znalazłam prostokątny wykrojnik do ciasteczek i sprawdził się wyśmienicie. Myślę, że inne kształty też by fanie wyglądały np. gwiazdki.



 Ciasto w piekarniku a my zabieramy się za polewę:
14 łyżek mleka, 1 szklanka cukru, 1 margaryna i 4 łyżki kakao.
Rozpuszczamy margarynę i dodajemy powoli pozostałe składniki, wszystko mieszamy do połączenia.

Pokrojone ciasteczka maczamy w polewie...


...a następnie w wiórkach kokosowych.


Gotowe... Smacznego :)


Życzę miłej niedzieli - Małgosia W.

wtorek, 5 grudnia 2017

FARTUSZEK KUCHENNY

Tak, tak fartuszek kuchenny świąteczny, prosta sprawa można kupić. Można, ale jak nie potrzebowałam to widziałam w każdym markecie, ładniejsze i mniej ładne, ale były, a jak potrzebuję to nie ma, albo ceny takie, że szok. Postanowiłam, że kupię materiał i uszyję, materiały świąteczne są, bardzo ładne ale za cienkie i na fartuszek się nie nadaje, a jak już grubszy, ładny materiał to cena z kosmosu. Jeżdżąc po mieście za świątecznymi fartuszkami natrafiłam na bieżniki z motywem świątecznym,


materiał fajny, gruby i pomyślałam, że fajne fartuszki by były... długo się nie zastanawiałam, kupiłam dwa szare i dwa czerwone, może nie są super bo z wąskiego bieżnika 30 cm trudno wyczarować ładny pełny wzór ale co tam, ważne, że są.

A tak powstawały...


Za wykrój posłużył stary, sprany fartuszek.







Czerwony gotowy, teraz czas na szary...




...i są już dwa fartuszki z bieżnika :).
Koszt jednego fartuszka to cena 2 x 7,99 zł za bieżnik + mój czas.


Pozdrawiam - Małgosia W.

wtorek, 28 listopada 2017

SHREK

SHREK to ciasto, które gościło w moim domu przez weekend.
Jakież było moje zdziwienie, że jeszcze nie podzieliłam się z Wami tym przepisem a mam go już od dobrych kilku lat tj. od 2010 roku i zawsze z radością dziecka i dla dzieci go robię.


Do przygotowania potrzebujemy:

 6 jajek
1 szkl. cukru
1 szkl. mąki
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Duży zielony napój PYSIO (1 litr) lub inny ale zielony (u mnie był to LEON)
3 budynie śmietankowe
2 opakowania Delicji w czekoladzie lub 1 duże
3 zielone galaretki
śmietana 0,5 l - 30%



WYKONANIE

1) Białka ubić na sztywno, dodać cukier, żółtka, mąkę z proszkiem i lekko wymieszać. Piec ok. 30 minut lub do tzw. suchego patyczka.


2) Budynie rozpuszczamy w 1,5 szl. Pysia i resztę soku gotujemy a następnie wlewamy rozrobiony budyń. (Postępowanie jak przy gotowaniu zwykłego budyniu tylko zamiast mleka jest Pysio)


Na upieczone i wystudzone ciasto wylewamy gorący zielony budyń.



3) Na przestudzony budyń układamy delicje... 


...i przykrywamy ubitą śmietaną z jedną tężejącą galaretką ropuszczone w 1 szkl. wody gorącej. (Do bitej śmietany dodajemy trochę cukru pudru tj. wg smaku).


4) Polewamy pozostałymi tężejącymi galaretkami wg przepisu na opakowaniu, u mnie nie było miejsca na wylanie galaretki, ciasto wyrosło za wysokie, galaretka stężała i została pokrojona w kostę oraz ułożona na bitej śmietanie w kawałeczkach.


Jak ktoś ma ochotę to można jeszcze posypać wiórkami kokosowymi.
Smacznego :)


Pozdrawiam słodko - Małgosia W.

czwartek, 16 listopada 2017

SZYDEŁKOWE GWIAZDKI

Coraz bliżej święta i czas pomyśleć o dekoracji domu. Długo zastanawiałam się czym w tym roku upiększyć mieszkanie i po przejrzeniu gazet tych nowych i tych starych, internetu znalazłam kurs jak zrobić gwiazdkę. Gwiazdek szukałam już jakiś czas, zależało mi na ładnej i prostej, takiej którą robi się szybciutko bo trochę ich potrzebuję i tak oto mam swoją gwiazdeczkę.






Jeszcze pare ujęć na fotelu, który ostatnio zamieszkał w naszej sypialni i nareszcie wygodnie mogę sobie dziergać...




...no, chyba że ktoś mnie uprzedzi i będzie pierwszy na fotelu, najszybsza jest Zuzia a i mąż stwierdził, że całkiem fajnie się w nim śpi :).


Muszę się Wam przyznać, że była to miłość od pierwszego spojrzenia. Stał Ci on w sklepie i się do mnie uśmiechał, od razu wiedziałam, że to jest to czego szukałam od dłuższego czasu. Taki trochę babciny ale mój :) i dobrze nam razem :).
Pozdrawiam - Małgosia W.

środa, 8 listopada 2017

NA OBIAD I NA PODWIECZOREK :)

Tak to jest jak ma się dzień wolny... to co robię, wymyślam... i tak przypomniały mi się PYZY ZIEMNIACZANE jakie robiła moja Teściowa, ja jakoś nie miałam serca do tego dania ale dziś to się zmieniło i padło, że na obiad będą. Niestety nie mam starego przepisu ale od czego jest internet i mnóstwo książek kulinarnych... poszperałam i tak troszkę na oko zrobiłam... wstyd się przyznać ale moje pierwsze PYZY ZIEMNIACZANE w życiu :).

A oto foto relacja z przygotowań...






...niestety nie podam dokładnych proporcji bo trochę na tzw. oko robiłam ale to naprawdę nic trudnego... oj, chyba częściej będę je robić. Jeszcze tylko cebulkę podsmażę i gotowe :)
Zaskoczę mojego Męża bo tego to On dziś się nie spodziewa :)). 
Robiąc pyzy, czekając na dostawę zamówionego fotela do sypialni (nareszcie po 6 latach zniknie plastikowy fotel ogrodowy :)) ), postanowiłam coś na osłodę życia jeszcze zrobić. Ostatnio Zuza jęczała aby upiec biszkopt, taki suchy, bez przełożenia, na to ma biszkopciki z przepisu na biszkopt, zmiana jest tylko taka, że nie jeden placek a małe okrągłe placuszki, 
PRZEPIS NA BISZKOPT JASNY może się komuś przyda.


Jak widać na poniższym zdjęciu Kuba jako pierwszy degustuje biszkopciki...


...chyba smakują bo kilka ich już poszło do brzuszka.


Pozdrawiam - Małgosia W.