Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 18 września 2016

ZAMEK W NIEDZICY NA WEEKEND (2)

 Na zwiedzanie Zamku udaliśmy się już w godzinach popołudniowych. Zamek otwarty dla turystów jest do godziny 19-tej i zastanawialiśmy się czy jeszcze zdążymy go zwiedzić. Udało się, akurat Pani Przewodnik zaczęła oprowadzać i opowiadać o historii i legendach Zamku.


Zamek w Niedzicy zwany ZAMKIEM DUNAJEC, istniejący już od XIV wieku, położony na terenie polskiego Spiszu. Cieszy oczy on sam jak i przepiękna okolica. Po zdrugiej stronie Jeziora Czorszyńskiego można zobaczyć ruiny zamku w Czorsztynie. 


Zamek Dunajec można zwiedzić a mieści się w nim muzeum. Zobaczyć można tu m.in. eksponaty związane z historią zamku, izbę tortur, ponoć tu był więziony legendarny Janosik, 


salę myśliwską, 


oraz izbę straży,



oraz kilka pięknych mebli, które się zachowały po ostatniej właścicielce m.in. oryginalne krzesła.


Zamek skrywa w sobie wiele tajemnic, a na jego temat krąży mnóstwo legend m.in. o Białej Damie i Bolesławie Łysym oraz o legendarnym Janosiku.



Ponoć na zamku można usłyszeć szeptanie legendarnej Brunhildy z zamkowej studni ale także można spotkać jej ducha zwanego Białą Damą. Przed nią zresztą ostrzega znak drogowy przed wejściem do zamku „Uwaga Duchy” lub jak kto woli „uwaga, tutaj straszy”. 


Na zamku funkcjonuje hotel, a jego główną atrakcją jest możliwość zobaczenia w nocy Białej Damy.




Z tarasu widokowego na zamku rozciąga się przepiękny widok na okolicę.


Obok zamku znajduje się zapora wodna na Dunajcu, którą nie sposób ominąć a wręcz staje się obowiązkowym punktem wycieczki w Pieniny. Posiada wysokość 56 metrów, jest długa na ponad 400 m i szeroka w koronie na 7 m.


Od strony zapory podziwiamy budowle Zamku Dunajec i piękno okolicy.



Bardzo aktywnie spędziliśmy sobotę 10 września 2016 r. 
c.d. weekendu w Pieninach nastąpi. :)
Pozdrawiam - Małgosia W.


czwartek, 15 września 2016

WEEKEND W PIENINACH (1)

10.09.2016 r. weekend w Pieninach

 5.00 rano wyruszyliśmy a o godz. 11 z minutami dotarliśmy na parking przy SPŁYWIE DUNAJCEM. W kolejce za biletami odczekaliśmy dobre 15 minut, choć gdy zobaczyłam ogonek do kas to pomyślałam sobie, że ze dwie godziny postoimy - spokojnie. Dwie kasy czynne i poszło dość sprawnie... udało się, bilety kupione, nr tratwy to 470 i czekamy aż podpłynie... 


...i płyniemy...


...Dunajcem...


...przed nami TRZY KORONY...




...przyroda... 



 ...i znowu trzy korony, zachwycają swą potęgą i pięknem...



...przepiękny krajobraz...




... pogoda dopisała :) ...




 ...podziwiamy widoki...











... i czego chcieć więcej...





...oj, dużo tych zdjęć narobiliśmy.


Wzdłuż Dunajca biegnie ścieżka rowerowo-spacerowa, czyli jak ktoś już zaliczył spływ Dunajcem a w Pieninach jest dłużej niż weekend to nudzić się na pewno nie będzie.



Po ponad dwóch godzinach dopływamy do miejsca docelowego - SZCZAWNICY...


...i tu chwilka na pokręcenie się i pooglądanie straganów...


 ...odebranie pamiątkowego zdjęcia ze spływu  i udanie się do busa aby nas odwiózł na początek spływu gdzie pozostawiliśmy samochód.
Mamy dobry czas, ok. 15-tej a od 14-tej mieliśmy pokój w WINNICA SPISZ.


Polecam to miejsce, gospodarze sympatyczni, pokoiki z łazienkami a u Pani Eli można zamówić śniadanie i obiadokolacje. Ceny do przyjęcia, zresztą zobaczcie sami i oceńcie na  WINNICA-SPISZ bo w końcu każdy ma inne wymagania. Gospodarze prowadzą winnice i można zakupić ich wino...




(powyższe trzy zdjęcie nie są moją własnością tylko właścicieli WINNICY)




W godzinach popołudniowych postanowiliśmy zwiedzić zamek w Niedzicy, ale o tym w następnym wpisie...
Pozdrawiam - Małgosia W.