

Krzyż coraz bliżej skończenia. Myślałam, że pójdzie szybko, wydawał się bardzo łatwym i bezproblemowym wzorem, oj pomyliłam się i to bardzo. We wzorze mnóstwo jest pół krzyżyków i trzeba bardzo uważać aby się nie pomylić, zdarzyło mi się parę razy pruć czego bardzo nie lubię i zniechęca mnie do dalszej pracy, ale się zawzięłam i nie poddaję się. Mam nadzieję, że do końca marca skończę haft i będzie wisiał w naszym nowym domku na honorowym miejscu.
A tak wygląda oglądanie telewizji w naszym nowym domku :) mój mąż i nasza psina NEO :).

Pozdrawiam gorąco :) Małgosia W.
Serdecznie dziękuję za odwiedziny :) Twój blog dodaję sobie do czytnika :)
OdpowiedzUsuńhttp://anek73.blox.pl
będzie piękny haft
OdpowiedzUsuń