Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 26 grudnia 2017

ZATRZYMANY CZAS

26.12.2017 r. drugi dzień świąt dobiega końca i jakże się cieszę, że ten czas spędziliśmy razem. 



Dziś wspomnieniami są już chwile spędzone w te święta i zdjęcia, które udało mi się zrobić a nie było to łatwe, radość z prezentów i te przejęte buźki dzieciaczków co też kryje się w tych paczkach?.






Chyba były grzeczne... a jak Wam mijają święta. U nas na odpoczynku, spacerze, napełnianiu brzuszków i pięknym zachodzie słońca.



Pozdrawiam jeszcze świątecznie
a od jutra dieta bo chyba jestem cięższa o kilka kilogramów :)
Małgosia W.

niedziela, 24 grudnia 2017

BOŻE NARODZENIE



Zdrowych, pogodnych, pełnych radości i miłości
Świąt Bożego Narodzenia
a także wielu wspaniałych chwil
spędzonych w gronie najbliższych
życzy 
Małgosia W.


UBIERAMY CHOINKĘ :)

Uwielbiam ten czas, kiedy zaczynają się przygotowania do świąt. Ostatni tydzień bardzo aktywnie spędzony na szykowaniu domu na święta i nie piszę tu o zakupach czy sprzątaniu to robiłam na bieżąco aby nie wpaść w panikę, że do świąt coraz mniej czasu.


W środę ubraliśmy choinkę...


...z pomocnikami poszło sprawnie...


...choć jedną bombkę straciliśmy...


...Kuba też dzielnie pomagał...


...choć więcej bombek było przez Niego ściągniętych z choinki niż zawieszonych...


...ale liczą się chęci a starsze rodzeństwo na pewno pomoże...


...Babcia też wytłumaczy co się robi z tą bombką...


...mam nadzieję, że dzieciaczki zapamiętają takie chwile spędzone razem...




...i to jest to co cenię sobie najbardziej...




... tj. CZAS dany innym i spędzony razem... 


...chwile ulotne i niepowtarzalne ale jak ważne...


...choinka ubrana, uszka i pierogi są, kompot z suszu się chłodzi. 


Jest niedziela 24.12.2017 r. godzina 7:30 rano czas zabierać się za ciasta i rybę, szykowanie stołu do kolacji wigilijnej...


Pozdrawiam wigilijnie - Małgosia W.

sobota, 16 grudnia 2017

PIERNICZKI NA ŚWIĘTA...

...w tamtym roku kupiłam pudełko gotowej mieszanki do pierników, okazała się całkiem dobra tak więc w tym roku już się nie wysilałam i zakupiłam znowu gotową mieszankę, poszłam na tzw. łatwiznę, ale skoro dobre to dlaczego nie ułatwić sobie życia.


Potrzebujemy tylko 100 g miękkiego masła u mnie margarynaka Kasia,
1 jajko i mąkę do podsypania.
Wszystko wyrabiamy z gotową mieszanką piernikową i gotowe. Wszystko bardzo fajnie się łączy i można wycinać pierniczki.



Pierniczki wycięte i do piekarnika....


...Pieką się szybciuko, u mnie ok. 15 minut w termp. 200 stopni C..


Czas na lukrowanie i dekorowanie...


...oczywiście ta przyjemność należała do moich wnuków.


Bardzo lubię ten czas spędzony z nimi w kuchni.


Przyglądać się im jak dobrze się bawią i z jakim zaangażowaniem pracują.


 Gotowe pierniki już siedzą sobie w koszyczku świątecznym...


 ...i czekają na święta ale czy do tych świąt doczekają, oj, chyba nie.


Ale żeby nie było, że dwoje starszych pracuje, najmłodsze też z nami w kuchni tylko, że w babcinych szafkach robi porządki bo babcia chyba zapomniała :)


Myślę, że dokupię jeszcze ze dwie takie paczki aby zrobić na SYLWESTRA.
Niestety nie wiem ile wyszło pierniczków bo część już została skosztowana ale na opakowaniu jest napisane, że wychodzi ok. 70 szt.
Dla zapracowanych bardzo fajna sprawa, jak kupiłam Dr. Oetker ale może są z innych firm, wszystko do wypróbowania.


Pozdrawiam - Małgosia W.

niedziela, 10 grudnia 2017

DO WYGRANIA...

...śliczny kubeczek...


...musicie tylko odwiedzić GREEN CANOE i spełnić warunki.
Spieszcie się bo czasu mało, tylko do wtorku. Ja już stanęłam do długiej kolejki chętnych.
Może się poszczęści i w wigilię kakao będę pić z tego słodkiego kubeczka.
Pozdrawiam - Małgosia W.





KOKOSKI - STARY PRZEPIS

Coraz częściej szperam po starych zeszytach z przepisami i wracam pamięcią do czasów, kiedy to przepisy krążyły wśród znajomych. Zdobyty przepis wklejałam później do zeszytu lub przepisywałam aby  było na wieki. Sama stworzyłam dwa zeszyty, jeden mam w spadku po Teściowej i parę kartek po mojej Mamie. To były czasy :), oj, chyba się starzeję, że tak jakoś sentymentalnie się zrobiło albo ten czas świąteczny tak na mnie podziałał :)
Dziś dzielę się z Wami przepisem na KOKOSKI, może w święta zrobicie sobie takie ciasteczka.


POTRZEBUJEMY

 Ubić 3 jajka z 0,75 szklanki cukru, dodać 1/2 kostki rozpuszczonej margaryny i 3 łyżki duże miodu następnie 1,5 szklanki mąki z 1 łyżeczką proszku do pieczenia. Wszystko razem mieszamy i do pieca na 30 miniut, oczywiście sprawdzamy do tzw. suchego patyczka.


Upieczone ciasto kroimy na kawałki wg własnej potrzeby, ja znalazłam prostokątny wykrojnik do ciasteczek i sprawdził się wyśmienicie. Myślę, że inne kształty też by fanie wyglądały np. gwiazdki.



 Ciasto w piekarniku a my zabieramy się za polewę:
14 łyżek mleka, 1 szklanka cukru, 1 margaryna i 4 łyżki kakao.
Rozpuszczamy margarynę i dodajemy powoli pozostałe składniki, wszystko mieszamy do połączenia.

Pokrojone ciasteczka maczamy w polewie...


...a następnie w wiórkach kokosowych.


Gotowe... Smacznego :)


Życzę miłej niedzieli - Małgosia W.

wtorek, 5 grudnia 2017

FARTUSZEK KUCHENNY

Tak, tak fartuszek kuchenny świąteczny, prosta sprawa można kupić. Można, ale jak nie potrzebowałam to widziałam w każdym markecie, ładniejsze i mniej ładne, ale były, a jak potrzebuję to nie ma, albo ceny takie, że szok. Postanowiłam, że kupię materiał i uszyję, materiały świąteczne są, bardzo ładne ale za cienkie i na fartuszek się nie nadaje, a jak już grubszy, ładny materiał to cena z kosmosu. Jeżdżąc po mieście za świątecznymi fartuszkami natrafiłam na bieżniki z motywem świątecznym,


materiał fajny, gruby i pomyślałam, że fajne fartuszki by były... długo się nie zastanawiałam, kupiłam dwa szare i dwa czerwone, może nie są super bo z wąskiego bieżnika 30 cm trudno wyczarować ładny pełny wzór ale co tam, ważne, że są.

A tak powstawały...


Za wykrój posłużył stary, sprany fartuszek.







Czerwony gotowy, teraz czas na szary...




...i są już dwa fartuszki z bieżnika :).
Koszt jednego fartuszka to cena 2 x 7,99 zł za bieżnik + mój czas.


Pozdrawiam - Małgosia W.