Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 6 marca 2018

ALBUM Z KOPERT

Przeglądając internet i szukając inspiracji do ozdobienia albumu na zdjęcia, natknęłam się na bardzo fajny pomysł a mianowicie ALBUM Z KOPERT. Pomyślałam sobie, czego to ludzie nie wymyślą, fajny pomysł. Długo nie musiałam czekać aby skusić się na realizację czegoś podobnego.  03 marca koleżanka miała urodziny a w kwietniu wybiera się z mężem nad morze aby uczcić rocznicę ślubu, a więc nadarzyła się okazja... taki prezent to chyba całkiem fajna sprawa aby ZACHOWAĆ WSPOMNIENIA... 


Jest to mój pierwszy album zrobiony z kopert i pierwszy metotą scrapbooking. Niestety dopiero raczkuję przy takim ozdabianiu ale coraz bardziej mnie wciąga i pewnie będę Was zanudzać pokazując kolejne albumy :).
A teraz kilka, no może więcej niż kilka fotek jak powstawały kolejne strony :))...





Papier zakupiony w internecie, bardzo mi się spodobał i chyba zakupię jeszcze aby zrobić własne małe albumy z podróży po Polsce :)...



...dwie strony tzw. rozkładówka...


 

 ,
...kolejne dwie strony...


 

...i kolejne dwie strony... 




...i znowu kolejne dwie strony...


...między stronami powstały kieszonki, które pomieszczą troszkę zdjęć :)...


 



 ...strony powyżej mają doklejoną książeczkę, niestety kiepsko widać, zdjęcia robione wieczorową porą :(...


...druga strona okładki i pierwsza strona albumu...


...czwarta strona okładki...


...i pierwsza strona okładki. 
Osoby, które od dawna pracują z tą metodą pewnie znajdą wiele błędów ale no cóż, pierwsze koty za płoty. Albumik musiałam już sprezentować i nie zdążyłam wkleić napisów np. życie jest piękne lub tu byliśmy dn. ....... Koleżanka już sama sobie dopieści albumik i powkleja to co będzie uważała za słuszne, mam nadzieję, że zapełni go wspaniałymi chwilami spędzonymi z mężem... :)

Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia :)
Małgosia W.

sobota, 17 lutego 2018

ZWYCZAJNA SOBOTA

Taka sobie zwyczajna sobota i mija całkiem milutko...
...na obiad to co dzieci lubią najbardziej i cały tydzień prosiły czyli spaghetti...



...a na deser sernik na zimno z truskawkami.



A rękodzielniczo pobawiłam się troszkę papierami i stworzyłam maleńki albumik na zdjęcia. 


Na codzień nie zajmuję się scrapbookingiem (chyba dobrze napisałam :)) ale praca przy tym maleństwie to sama przyjemność. Rozmiar 7 x 7 cm, zdjęcia przycinałam na 6,5 x 6,5 cm. 


Postanowiłam, że raz w miesiącu muszę stworzyć nasze albumy z podróży, zdjęć jest mnóstwo a wszystko w komputerze i na kartach z aparatu, czas to zmienić. 


Jak na razie przeglądam albumy stworzone metodą scrapbooking na blogach i na youtube i powoli uczę się, mam nadzieję, że moje albumy będą miłą pamiątką razem spędzonych chwil.
A tymczasem pozdrawiam i życzę miłego wolnego czasu
Małgosia W. 

środa, 14 lutego 2018

WALENTYNKI 2018

Jak Wami mija dzisiejszy dzień :)... u nas dość sympatycznie i smakowicie, w planach  obiad może mało romantyczny ale za to smaczny i ulubiony mojego męża czyli kotlety ziemniaczane nadziewane pieczarkami z sosem i surówki... :)


Przepis na kotlety podawałam TU można farsz zamienić na szpinakowy lub mięsny, albo zrezygnować i mieć tylko z samych ziemniaków, co kto lubi :).


Na słodko też coś musi być, tym razem bez pieczenia czyli RAFAELLO NA KRAKERSACH... :)


...a przed godziną 16-tą wybieramy się do kina na polski film "Plan B". 


Walentynki traktuję troszkę z przymrużeniem oka, dzień jak co dzień tylko od jakiegoś czasu w Polsce bardziej komercyjnie obchodzony. Z mężem staramy się raz w miesiącu zrobić sobie randkę czyli małe wyjście gdzieś na obiad lub kawę & kino. 
Uważam, że ...


"MIŁOŚĆ jest wtedy, kiedy dwoje ludzi patrzy w tą samą stronę"...  


...potrafimy ze sobą rozmawiać, zrozumieć się nawzajem a nawet myśleć tak samo i o tym samym w danym momencie, 



są też momenty, że razem milczymy, wtedy też jest romantycznie... :)


Ostatnie zdjęcie jest z roku 2008 - i jak widać zawsze patrzymy w tą samą stronę od prawie 30 lat i oby jak najdłużej.
Pozdrawiam i życzę miłych WALENTYNEK
Małgosia W.






piątek, 2 lutego 2018

PLANY, PLANY, PLANY

"Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga to powiedz mu o swoich planach"... no właśnie, u mnie tak to wyszło pod koniec stycznia. Plany sobie, życie sobie. Ostatnie dwa tygodnie nie wiem kiedy minęły a moje plany robótkowe rozpłynęły się w powietrzu ale coś tam sobie udziergałam...


...a były to kolejne puszki na tzw. przydasie, stworzone ze starych jeansów...


...tym razem swój domek dostały KORONKI...


...i TASIEMKI...



...coraz bardziej podoba mi się mój kącik robótkowy który nabiera ładu i porządku :) choć jeszcze mu daleko do ideału :).


Na słodko też coś musi być i kolejny raz upiekłam rogaliki a przepis podawałam TU .


U mnie sobota w pracy, może w niedzielę odreaguję i złapię się za coś przyjemnego do zrobienia, może jakiś UFO-k wpadnie mi w ręce i coś wykończę. 
Tymczasem bardzo gorąco pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny i komentarze :))

Małgosia W.



środa, 17 stycznia 2018

POŚCIEL DLA JASIA




Tak, babcia się postarała i uszyła pościel dla wnusia. 


Jasiek, pewnie jak każdy chłopiec, uwielbia pociągi, samochody ciężarowe i pojazdy wszelkiej maści, gdy zobaczyłam materiał w jego ulubione zabawki to wiedziałam, że pościel jest dla Jasia. 


Prosta, nic wyszukanego ale Jego. 


Oczywiście na jednej pościeli się nie skończy, bo jak wpadłam w szał zakupów materiałowych to jeszcze dwa inne wzory zamówiłam  z myślą o Kubie. 


Jak już ogarnę pościel dla chłopców to trzeba pomyśleć o Zuzannie aby nie była pokrzywdzona, a w następnej kolejności chyba sobie coś uszyję :)


Kto by pomyślał, że będę szyła pościel dla wnuków a pamiętam jak moja mama szyła dla mojego syna :) pościel w spadku przeszła na wnuki a mój syn do dziś wspomina jak na nią czekał :) ach, wspomnienia.

Pozdrawiam - Małgosia W.