Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 28 stycznia 2024

NIEDZIELNE CIASTO

 Niedziela rządzi się swoimi prawami, jest to czas inny niż w tygodniu, leniwy, odpoczywamy, zapominamy o problemach dnia codziennego, dlatego zawsze staram się robić coś dobrego na tzw. osłodę życia :). W tą sobotę przeglądając stare zeszyty znalazłam przepis na ciasto które pamiętam z dzieciństwa a jest to SERNIKOWY DOMEK

Ciasto proste, zawsze się udaje i bez pieczenia. Robi się szybko, jedyny minus to czas czekania aby można go skosztować, bo trzeba go wstawić do lodówki, dlatego ja robię w sobotę wieczorem i rano gotowe do łasuchowania :).

Na ciasto potrzebujemy:

 36 herbatników

200 g masła miękiego (nie z lodówki)

twaróg ok.650 g (u mnie śmietankowy, nie musiałam mielić)

1/2 szkl. cukru pudru

cukier wanilinowy

2 łyżki kakao

Masło ucieramy z cukrem, dodajemy twaróg. Gdy masło z serem dobrze jest połączone odkładamy 3/4 masy, do pozostałej części dodajemy kakao. I to już koniec pracy nad serem.

Teraz układamy herbatniki 3 x 6 i smarujemy ciemną masą sernikową...


...na ciemnej części układamy kolejną warstwę herbatników...


...i wykładamy masę sernikową - jasną, ja na środku ułożyłam jeszcze pasek ciemnego sera tak dla urozmaicenia, można położyć kawałki galaretki lub zostawić tylko sam jasny ser.


Gdy wszystko mamy ułożone i przełożone, delikatnie podnosimy boki aby utworzyć trójkąt czyli tzw. domek. Gotowe i do lodówki tak na ok. 2 godziny. Można zrobić polewę i udekorować serniczek, ja zostawiłam bez polewy i też jest dobry ;).


Polecam i życzę smacznego oraz milutkiej niedzieli.
Małgosia W.







środa, 24 stycznia 2024

NIEDZIELA

 21.01.2024 r. NIEDZIELA piękna, śnieżna. 

Wracam pomału po chorobie do życia i tak bardzo chciałam się przespacerować po zimowym lesie. 

Spacer odbył się ale nie lasem a w naszym miejskim parku. Też cudownie było. 

Dziś jest środa i po śniegu u nas ani śladu, 

a wręcz wiosennie 10 stopni C.

Dobrze, że choć w niedzielę w bajkowej scenerii udało się pobyć.

A po spacerze, odpoczywamy i zajęcia co kto lubi...

...mąż układa puzzle które dostał latem w prezencie urodzinowym - panorama Vancouver KANADA...

...a ja testuję wzór z resztek włóczek które zalegają w szafie i pewnie powstanie kolejna powłoczka na poduszkę.

Pozdrawiam cieplutko - Małgosia W.

środa, 10 stycznia 2024

WITAJCIE w 2024 r.

 

Witajcie w Nowym roku 2024

Dopiero dziś mogę i mam siły aby złożyć Wam życzenia na ten rok.

Życzę Wam zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia bo ono jest najważniejsze, z resztą sobie poradzicie. Spełnicie marzenia, spełnią się życzenia, będziecie szczęśliwi:)  oby zdrowie było i tego Wam życzę na ten Nowy 2024 rok.


 Stary rok zakończyłam z chorobą  i z nią weszłam w nowy 2024, mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej a ponoć nadzieja umiera ostatnia. Głowa do góry, uśmiech i do przodu jak śpiewał Marek Grechuta 

"...Że ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy

Ważnych jest kilka tych chwil, tych, na które czekamy..."

Pozdrawiam Małgosia W.





poniedziałek, 25 grudnia 2023

BOŻE NARODZENIE - ŻYCZENIE


 Kochani odpoczywajcie...

jeszcze mamy święta Bożego Narodzenia i mam nadzieję, że spędzacie je z radością w gronie rodziny... 

ŻYCZĘ WAM DUŻO ZDRÓWKA I ŻYCZLIWOŚCI NA KAŻDY DZIEŃ :)

Małgosia W.

środa, 25 października 2023

NIE LUBIE CZAPEK...

Od dziecka tak mam, że czapka to zło konieczne, szaliki, chusty, opaski TAK ale czapki NIE. 

Zrobiło się chłodno i nabrałam ochoty na zrobienie sobie nowego komina. 


Internet to kopalnia inspiracji i przeglądając ofertę firmy DROPS znalazłam całą masę darmowych wzorów do wydziergania, że aż nie wiem który podoba mi się bardziej...

... muszę się z Wami podzielić może znajdziecie coś dla siebie :) 

 

... a ja myślę dalej.

Podobają mi się wszystkie i wszystkie chciałabym zrobić i mieć, taka zachłanna baba jestem :)

Chyba ten fioletowy komoplet sobie zrobię plus mitenki :) wydaje się prosty i szybki :0).
A Wam który komplet podoba się najbardziej?

Pozdrawiam i serdeczności przesyłam
Małgosia W.

 




poniedziałek, 16 października 2023

NIEUDANY PROJEKT

 Mamy już jesień a ja chciałam powrócić do bluzeczki dzierganej latem... 

Pozazdrościłam dziewczynom, że na drutach mają takie cudne letnie bluzeczki i też zaczęłam swój projekt. Kupiłam włóczkę bawełnianą DROPS PARIS, wybrałam wzór prosty aby szybko poszło i do dzieła. 

Podczas przerabiania czułam, że coś idzie nie tak,  jakoś tak udzierg mi skręca, pomyślałam, że  po praniu i blokowaniu się wyprostuje i jakież było moje ździwienie gdy się okazało, że się nie wyprostowała i  jeszcze się skurczyła. 


Pragnę donieść, że prałam w letniej wodzie, w rękach, suszona na płasko.  Udzierg przelażał całe lato, dziś mam zamiar ją spruć i spróbować coś nowego, zobaczę tym razem jak mi pójdzie. W letnich bluzeczkach chodzę cały rok, zarzucam sweterek lub bluzę i jest OK :) . 


Nie mam pojęcia co zrobiłam i co poszło nie tak :( no cóż i tak się zdarza... czas pruć... i staje na koniec kolejki, teraz na drutach poduszka na której testuję wzór na kocyk dla maleństwa które przyjdzie na świat w kwietniu...


SERDECZNOŚCI PRZESYŁAM
MAŁGOSIA W.







sobota, 7 października 2023

GIEŁDA STAROCI

 01.10.2023 r. NIEDZIELA,

 ładna pogoda czyli nie za gorąco i nie zimno a w Świdnicy odbywa się GIEŁDA STAROCI, to trzeba się wybrać bo dawno nie byliśmy :). 

 

O tym wydarzeniu pisałam już nie raz, odbywa się ona w pierwoszą niedzielę miesiąca, na świdnickim Rynku.  

Bardzo lubimy pooglądać co też tam się znajduje, choć nie zawsze są to  tzw. starocie. 

 

Bywają rękodzieła, rzeczy których ludzie się pozbywają z domu lub są przywiezione z wystawek w Niemczech, Holandii lub Austrii. 



Niemniej jednak takie szperanie, oglądanie, podziwianie podoba mi się bardzo, ja to po prostu uwielbiam i odkąd pamiętam lubiłam takie grzebanie w strych szafach babci na strychu, a jako osoba dorosła po pracy wstępowałam do wrocławskiej DESY aby sobie popatrzeć na cudowności bo na kupno mnie nie było stać :) więc choć oczy nacieszyłam.


 Do Świdnicy zajechaliśmy na godzinę 11-tą i tu pojawił się problem z zaparkowaniem, brak miejsc,  objechaliśmy chyba całe miasto i jedyne miejsce jakie znaleźliśmy to przy parku.  




Czasami trzeba przyjąć co życie niesie, tak miało być, że po całym tygodniu pracy los postanowił zatrzymać nas w parku Centralnym abyśmy pospacerowali, odpoczeli i dopiero udaliśmy się na giełdę.






Czuję wdzięczność za te kilka chwil na ławce, na spacerze, za chwilę zadumy....

POZDRAWIAM I SERDECZNOŚCI PRZESYŁAM 
MAŁGOSIA W.