Dziś chciałabym Wam zaproponować danie zktóre mnie zachwyciło a pochodzi z konta Ani zdrowe.nawyki (instagram).
Przygotujecie je w 10 minut, no może w 15.
Potrzebne będą tylko 3 produkty: cukinia, czosnek, jajka + przyprawy.
Dzień jak co dzień... moje hobby oraz szarość dnia codziennego.
Dziś chciałabym Wam zaproponować danie zktóre mnie zachwyciło a pochodzi z konta Ani zdrowe.nawyki (instagram).
Przygotujecie je w 10 minut, no może w 15.
Potrzebne będą tylko 3 produkty: cukinia, czosnek, jajka + przyprawy.
Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę WamSmacznego jajeczka Wielkanocnego,Dużego zająca czekoladowego,Zdrowia niezawodnego, wielu radościI przez całe Święta samej wesołości!
Małgosia W.Wracam do tematu obiadowego. U mnie warzywa to: cukinia, marchew, pieczarki, papryka czerwona słodka, powinien być jeszcze batat, niestety nie miałam więc na blaszce wylądowały ziemniaczki, (można dołożyć jeszcze inne warzywa, co Wam tam podpowiada główka lub co macie w lodówce).
Kalafior też jest ale w postaci kotletów, które robi się tak jak kotlety mielone tylko zamiast mięsa jest kalafior ugotowany, pognieciony widelcem, ugniataczką do ziemniaków lub jak kto umie i co tam ma pod ręką, chodzi o to aby był rozdrobniony, reszta składników jak do kotletów mielonych i gotowe.
Warzywa kroimy, przyprawiamy, polewamy oliwą, mieszamy i do piekarnika mniej więcej na 20 minut.
W tym samym czasie na drugiej blaszce wstawiamy do piekarnika kotlety z kalafiora.
Nie jest to obiad niedzielny ale czemu nie, jak ktoś ma ochotę :).
Makrama skradła moje serce, przeglądam różne strony z plecionkami i pieję z zachwytu. Kwietniki z makramy ostatnio stały się bardzo modne, podziwiałam, podziwiałam i nadszedł moment aby złapać za sznurki i coś samemu upleść.
Jakiś czas temu byłam na warsztatch z makramy, myślałam, że zapomniałam jak się plecie ale udało się :) tego się nie zapomina :) raz nauczone węzły zostają w głowie.
Na początek powstały dwa wiszące kwietniki ale w planach jest jeszcze kilka.
Kwiatów w moim domu przybywa. Nie potrafię się oprzeć gdy wstąpię do kwiaciarni to nie ma siły wychodzę choć z jednym kwiatem, nawet z marketu spożywczego potrafię wyjść z roślinką.
Muszę kiedyś zrobić wpis o moich kwiatuszkach :). Bardzo lubię kupować takie maleństwa z kilkoma listeczkami lub przynieść szczepkę i cieszyć się jak dziecko gdy rosną :).
Pozdrawiam - Małgosia W.
Witajcie, dziś na słodko. Ostatnio zdarzyło mi się mieć w lodówce trochę za dużo śmietany (nie pytajcie jak to się stało :) ). Przesuwałam ją po półkach w tą i z powrotem, zastanawiając się co z nią zrobić. Wykorzystywałam w czym tylko mogłam i w końcu stwierdziłam, że tak być nie może (nie lubię marnować jedzenia), przeszukałam internet i znalazłam przepis na SERNIK BEZ SERA, czyli ze śmietany.
Postanowiłam spróbować, przecież nic nie tracę :) najwyżej będę zła, że zmarnowałam śmietanę ale cóż do odważnych świat należy :), jeszcze kilka dni i tak by się zmarnowała. Trochę zdziwienie, jak to może się udać, trochę ciekawość i ZROBIŁAM, udało się, "sernik" jest pyszny. Może też kiedyś będziecie mieć taką sytuację, że w lodówce za dużo śmietan, to polecam i dzielę się przepisem do wykorzystania...a przepis którym się zainspirowałam pochodzi z TEJ STRONY.
POTRZEBUJEMY:
Spód to ciasto kruche,:
Wszystkie składniki mieszamy, zagniatamy, dzielimy na dwie części. Jedną wykładamy na blachę a drugą wkładamy do zamrażalnika aby się dobrze schłodziła i dało się zetrzeć na tarce, można poskubać paluszkami jeśli jest za miękie do starcia.
Białka ubijamy z cukrem na sztywno. Śmietanę mieszamy z serkiem mascarpone, budyniem, cukrem waniliowym następnie dodajemy ubite białka i delikatnie mieszamy, do połączenia się składników.
Gotową masę wylewamy na wyłożone kruche ciasto, na wierzch ścieramy ciasto kruche, które zmroziliśmy. Gotowe i do piekarnika.
Pieczemy 50 minut do godziny w temperaturze 180 stopni C, ale najlepiej sprawdzać, bo każdy piekarnik piecze inaczej i każdy zna pracę swojego piekarnika najlepiej, czyli do zarumienienia.
Upieczone ciasto można posypać cukrem pudrem, polukrować lub zostawić upieczone.
SMACZNEGO :)
Sernik bez sera zrobiłam już drugi raz, za drugiem razem zrobiłam bez serka mascarpone (bo go nie miałam ale też trochę specjalnie, aby sprawdzić czy bez mascarpone też się uda) za to podwoiłam ilość śmietany, też wyszło.
Do sobotnio-niedzielnej kawy jak znalazł :)
Miłej soboty i niedzieli życzę - Małgosia W.
Witajcie w marcu.
Chcisłabym pokazać Wam postępy w xxx i szydełku. Pewnie trochę przynudzam, nic ciekawego się nie dzieje, nie mam nowych prac ale mnie to motywuję, aby coś robić i móc pokazać, że nie siedzę bezczynnie. Nie mam nic do siedzenia na kanapie i patrzenia się w sufit, jak ktoś lubi to czemu nie, ale mi tak trochę szkoda czasu na takie nic nierobienie. Zatem do pokazywania...
xxx - tak było na początku lutego
Teraz w ramach rozruszania paluszków nadrobię zaległości.
A w ogrodzie pokazały się krokusy, wiosna, wiosna....
Witam,
chciałam się dziś z Wami podzielić wydarzeniem, które miało miejsce dwa tygodnie temu. Zastanawiałam się bardzo czy opisać czy nie, wygrało DZIELĘ SIĘ.
Ale od początku...
...od dłuższego czasu planowałam do biura kupić kosze, kosze plecione, wszyscy je znamy, są bardzo popularne. Jakież było moje zadowolenie gdy w PEPCO zobaczyłam cały komplet, od dużego do małego, ładnie spakowany, jeden kosz w drugi. Nie wiele myśląc złapałam je i do kasy... Szczęśliwa od razu w biurze rozpakowałam aby ułożyć na miejsce docelowe, poprzymierzać jak się prezentują i nagle SZOK...
To co zobaczyłam w jednym z ostatnich koszyczków, najmniejszych, to aż mnie zmroziło i nie wiedziałam co mam robić... przez chwilę stałam sparaliżowana... należę do tych osób które boją się wszelkich pająków, myszy, szczurów, węży itp. stworzeń. Nie mam nic do nich, widocznie są potrzebne w przyrodzie, ale ja się ich po prostu BOJĘ. Przy kasie Pani ekspedientka też tego nie zauważyła bo zeskanowała towar nie rozdzielając koszyczków.
Jestem ciekawa czy też miałyście jakąś niespodziankę w zakupach sklepowch i czy warto było się tym z Wami podzielić, czy nie?
Pozdrawiam - Małgosia W.
Dziś trochę o moich postępach w xxx, tak było na początku stycznia 2021 r....
Dzień dobry,
dziś tak szybciutko...
chciałam Wam życzyć miłego, słodkiego tłustego czwartku :)
i nie przejmujcie się kaloriami... :)
Pierwszy miesiąc tego roku za nami, jak zawsze za szybko. Nie wiem czym to jest spowodowane, ale im jestem starsza tym czas szybciej ucieka. Czy wszyscy tak mają czy tylko ja próbuję złapać chwilę i chcę wszystko w jednym czasie zrobić? No cóż chwytaj dzień i tyle, trzeba cieszyć się tym czasem tu i teraz i nie narzekać, choć czasami marudzę jak małe dziecko.
Dziś chwila wspomnień, jak minął styczeń 2021...
1) ZIMA
Oj, mroźnie się zrobiło...
mamy zimę i z tego cieszą się najbardziej dzieci...
Zamówiłam sobie na www.zielony-parapet.pl dwa kwiatuszki.
1) Monstera 'Monkey Mask'
2) Sedum Buritto Rozchodnik
Zobaczymy jak im będzie z nami.
xxx ciągle stawiam, niby coś tam przybywa ale jeszcze dużo przede mną.
A jak u Was? Mam nadzieję, że jesteście zdrowi i uśmiechnięci.
Pozdrawiam - Małgosia W.